zaglowki

Wodowanie

Tylko gdy żagle kat- a powiewają swobodnie na wietrze niczym chorągwie, nasz katamaran pozostaje spokojny. Dlatego istotnym jest, że zawsze kładziemy go na wózku slipowym dziobem do wiatru. Teraz transportujemy naszego kat-a - zawsze ze swobodnymi żaglami i bez parcia wiatru, na plażę.

Zanim zepchniemy go do wody, za każdym razem kontrolujemy następujące punkty:

• wszystkie kamizelki ratunkowe założone lub umocowane na pomoście?
• jest pagaj?
• korki odpływów kadłuba i wszystkie pokrywy luków zamknięte?
• kto steruje, a kto siedzi przy foku (od tej chwili tylko i wyłącznie sternik decyduje, co dzieje się na i z katamaranem)?
• raz jeszcze do toalety?

Gdy wszystko jest ok. sternik wypycha kat-a do wody, szotmen przytrzymuje go (oczywiście kat-a, nie sternika) za dziób i również wchodzi do wody. Podczas gdy szotmen przytrzymuje kat-a za dziób (i to tylko tu z przodu, nigdzie indziej), sternik wyciąga z pod kat-a wózek slipowy i zawozi go z powrotem na ląd (nie na sam środek pochylni slipowej - inni też chcą zwodować swoje jachty). To wszystko niestety nie obywa się bez mokrych nóg. Dotyczy to przede wszystkim wyskakiwania przy powrocie. No i teraz staje się jasne, że potrzebne są buty, gdyż mamy wybór: albo stawiamy kat-a albo nasze nogi na kamienistym podłożu.