zaglowki

CZŁOWIEK ZA BURTĄ Powodem wypadnięcia za burtę może być zerwany trapez, fala lub nieostrożny ruch - i zdarza się to zawsze w najmniej odpowiednim momencie a delikwent z przerażenia puszcza wszystko co łączy go z katamaranem. Sytuację taką możemy przećwiczyć z bojką, którą nagle wrzucamy do wody. Katamaran zatrzymuje się wyłącznie pod wiatr. A to oznacza, że bezpośrednio po wrzuceniu bojki do wody wszystkie szoty całkowicie luzujemy, aż kat zatrzyma się. Przede wszystkim wypatrujemy głowy pływającego

• Natychmiast wyluzować szoty i zatrzymać się.
• Wypatrywać głowy pływającego.
• Zachowując zimną krew, zastanowić się nad następnym
poczynaniem, to może twojemu przyjacielowi uratować życie!

zaglowki

Często zdarza się, że po wypadnięciu za burtę jednego z żeglarzy kat wywraca się i szybko dryfuje w stronę zawietrzną. I teraz przypomnijmy sobie, co słyszeliśmy odnośnie wywrotki. Jeśli stwierdzimy, że pływający już nie dotrze do wywróconego kat-a bardzo szybko znoszonego, to natychmiast dokonujemy całkowitej wywrotki katamaranu. Pamiętajmy, że o wiele większe ryzyko stanowi samotne żeglowanie katamaranem niż w grupie, czy we dwa katamarany. Zatem jeżeli wyruszamy tylko jedną łodzią przy silnym wietrze, obydwaj żeglarze muszą być bardzo doświadczeni. Teraz nasz kat leży i spostrzegamy głowę naszego artysty trapezowego wynurzającą się kilkakrotnie po nawietrznej z pomiędzy grzebieni fal. Zwijamy foka i próbujemy powoli halsować na wiatr w jego kierunku. Inaczej rzecz się ma, gdy ktoś wypadł w stronę zawietrzną w stosunku do nas. Przy słabym wietrze (do ok. 40 B) nie ma z tym problemów.

Należy:

• odpadać na półwietrze z wyluzowanym wózkiem i
szotami, halsować z wiatrem
• z półwiatrem i kontrolowaną jazdą wracać do "człowieka" (bojki)
• przy bojce wyluzować szoty i "człowieka" wybrać na pokład

Jeżeli wiatr jest tak silny, że halsowanie z połową załogi stanowi ryzyko, radą jest tylko "dryfowanie dziobem" w stronę zawietrzną.

Przy silnym wietrze ten sposób postępowania nie jest możliwy, bo 2-osobowy kat mający na pokładzie tylko jedną osobę bardzo trudno skierować na zawietrzną bez wywrotki, wymaga to niebywałego doświadczenia. Ryzykowanie halsowania przy silnym wietrze może doprowadzić do wywrotki i nasz pływak nigdy nie będzie w stanie powrócić na łódkę. Nigdy nie brać pływającego pomiędzy dwa kadłuby, podczas fali działają jak młoty! Tak długo dryfujemy dziobem na zawietrzną, aż nasz pływak znajdzie się po nawietrznej i wtedy do niego halsujemy. Ewentualnie przygotować fał grota jako linę ratunkową. W normalnych warunkach manewr "człowiek za burtą" nie jest problemem, ale w takich właśnie warunkach rzadko ktoś wypada za burtę. W razie zmycia kogoś za burtę panuje zazwyczaj znacznie większy wiatr i manewr jest o wiele trudniejszy. Taki "serio" wypadek powinniśmy przećwiczyć pod nadzorem.